Skip to content
Listopad 6, 2012 / Primosz

Bratwurst, bockwurst, currywurst…

Dalsza część niemieckich klimatów. Większość tych zdjęć została zrobiona kiedy reszta rodziny czekała w kolejce po wursta, także jak widać wystarczy przystanąć na ulicy nawet i na 10 min. by zrobić dobre zdjęcia. Jako subiektywne odczucie powiem tylko że większość moich najciekawszych kadrów powstała podczas dojścia na miejsce bądź powrotu ze zdjęć. Często to że robimy zdjęcie pod wpływem impulsu skutkuje tym że jest ono zupełnie inne od pozostałych i w efekcie często możemy mieć bardzo ‚oryginalne’ zdjęcie. Także nie wahajcie się ‚cykać w biegu’, bo nie każda kompozycja musi być w 100% zaplanowana.

Listopad 4, 2012 / Primosz

Ich bin ein Berliner!

Tytuł który wiele osób uważa za zabawny jest tak naprawdę jedną z większych pomyłek dziennikarskich które są powtarzane tak długa że wszyscy myślą że są prawdą. Streszczając JKF nie popełnił błędu i zdanie wcale nie oznacza „Jestem berlińskim pączkiem”. Wracając do tematu… zdjęcia które robię przy okazji a które jednocześnie sprawiają mi najwięcej radości to portrety. Choć zdarzają się takie dni kiedy to zarówno pogoda jak i miejsce wydają się idealne a mija pierwsza a następnie druga godzina i człowiek nie zrobił ani jednego zdjęcia-portretu, to dwudniowy wyjazd do Berlina na pewno nie można do nich zaliczyć. Zdjęcia poniżej to okolice placu Alexander oraz jednej z ‚wurściarni’ Carry wurst 36 (szczerze polecam). Będzie również druga część zdjęć oraz osobno zdjęcia nieportretowe.

Najczęstsze pytanie jakie słyszę na temat swoich zdjęć nie dotyczy tyle co techniki ich robienia a tego jak udaje mi się je zrobić, „Ty ich tak pytasz?”, „I co cykasz tak wszystkich na ulicy?”, „Jak Ty do nich zagadujesz?”, „I wszyscy się tak zgadzają?!” odpowiadając bo zapewne i Was trochę to ciekawi:

  • Osoby wybieram na ‚wyczucie’ najczęściej próbuje wyszukać osoby które się czymś wyróżniają/są charakterystyczne.
  • Robię stosunkowo niewiele zdjęć, około połowa najczęściej trafia na tego bloga (ale z Berlina idzie 99% bo się fajnie udały).
  • Zagaduje najczęściej czymś w stylu „Dzień dobry, prowadzę bloga z portretami osób z różnych miast, czy mogę Panu/i zrobić zdjęcie?” w różnych tego wariacjach zależnie co mi akurat przyjdzie na język.
  • Zasadą zawsze jest dać wizytówkę z adresem bloga, również obowiązkowy jest uśmiech na twarzy podczas rozmowy z ‚modelem’, jak i życzenie miłego dnia na koniec.
  • Zgadza się na zdjęcia najczęściej ok.70% osób.
  • W 90% nie ustawiam osób chyba że mam jakiś (dobry) pomysł na zdjęcie, w części ograniczam się do ustawienia osoby z światłem – nie pod słońce.
  • Wykonuje po 3-4 zdjęcia każdej osoby (rożne kadrowanie itp.).
  • Zawsze na trybie priorytetu przesłony.
  • Zdjęcia poprawiam w programie Ligthroom – ograniczam się do zmiany ekspozycji, poprawienia ostrości, doświetlenia niektóry fragmentów twarzy.
  • Każda ‚sesja’ trwa poniżej 1 minuty.

Mam nadzieję że portrety się podobają, a wskazówki okażą się przydatne. Zachęcam do obejrzenia pozostałych z kategorii ‚Portrety’.

Wrzesień 19, 2012 / Primosz

The end?

Druga część wakacyjnych ujęć. Tytuł zaczerpnięty bezpośrednio z jednego ze zdjęć.

Troszkę wyjaśnienia na koniec: „prosto” znaczy po słoweńsku tyle co „wolny”, fontanny to nie cesar palace w Vegas, a „jedynie” Křižíkova fontána w Pradze, również z tego miasta pochodzą: zdjęcie z katedry, kolorowa ściana (Lennon wall) oraz ujęcie zachodu słońca na ulicy, osoba na tle świateł to nic innego jak popularna trampolina. Tak jak i ostatnio robione były Sonym RX100, z którego jestem ogromnie zadowolony.

Wrzesień 18, 2012 / Primosz

Początek końca? A może początek początku?

Koniec wakacji a wraz z tym wszystkich mniejszych i większych wyjazdów, to jednocześnie początek nowych serii zdjęć. W końcu każda wymówka jest ciekawsza od uczenia się. Tymczasem jeszcze chciałbym się podzielić z Wami ostatnimi wakacyjnymi ujęciami. Są z wyjazdu do Chorwacji, a więc również są na nich kraje takie jak Czechy i Słowenia, nie ma tego dużo bo wyjazd był jednak typowo wakacyjny (wyszedłem z założenia że zdjęcia zawsze można robić w Warszawie a nacieszyć się takimi widokami jak poniżej jest ciężko). Tak jak i poprzednio, zdjęcia robione Sonym RX100.

Sierpień 23, 2012 / Primosz

Zdjęcia bez lustra

Ci co czytaja (a nie tylko ogladaja zdjęcia), wiedzą że ostatnio przesiadłem się (przynajmniej na wyjazdach) z lustrzanki na kompakt, szok był ale pozytywny, przede wszystkim jakością zdjęć – szumy nie odbiegają od tych w D7000, niestety są i minusy i najwięszy to brak wizjera optycznego. Także dziś dalsza część zdjęć robiona Sony RX100, w Hiszpanii i Portugalii.

Sierpień 21, 2012 / Primosz

Wakacyjne podróże

Niestety ostatnio i mniej zdjęć robiłem i wrzucałem tutaj na stronę. Powód prozaiczny – wakacje, i właśnie z ostatniego wyjazdu do Hiszpanii oraz Portugalii. Zaczynamy od warszawskiego okęcia, przez Trujillo (miejsce urodzenia Francisco Pizarro, stad pomnik, kończąc na dwóch ujęciach z Porto). Będą następne :)

Nie wiem czy ktokolwiek się zorientował ale WSZYSTKIE zdjęcia powyżej były robione kompaktem (!), a mianowicie Sony RX100, który udało mi się kupić sprzedając swój świetny obiektyw 17-55mm 2.8 nikkor. Był to ciężki wybór ale zdecydowanie wart, ponieważ ten kompakt pobił moje najśmielsze oczekiwania.

Lipiec 15, 2012 / Primosz

Instagram? To da się lubić!

Mimo to że przez długi czas uznawałem zdjęcia robione telefonem za żart z Fotografii (przez duże „F”), ale wszystko się zmienia i doszło do tego że jestem zadowolonym użytkownikiem aplikacji Instagram. Wcześniej (zanim pojawiła się na Androida) używałem wielu podobnych ale wszystkie były baaardzo słabe – nie da się ukryć że Instagram dla Androida do 2-3 aktualizacji też taki był (brak Tilt-Shift, i liczne błędy). Niestety aplikacja ma jedną cechę której zapewne nigdy jej nie wybaczę… a mianowicie kadrowanie, osobiście bardzo lubię ostre kadrowanie (wąskie kardy) a to Instagramowe jest jego zaprzeczeniem… ale traktuje to jako wyzwanie bądź test cierpliwości. Nie mogę ukrywać że powodem dla którego ostatnio zacząłem używać Instagramu jest to że smartphone mam 99% czasu przy sobie a że jest sezon na zdjęcia i po prostu nie mam przy sobie często lustrzanki (albo nie mogę – koncerty itd.) a zdjęcia lubię robić więc… je robię tym czym mam a więc telefonem.

Także poniżej niektóre z moich  filtrowych wypocin, zachęcam do „followingowania” mnie na Instagramie (@tajchert), lub Twitterze (@tajchert).